SKINIMALISM

SKINIMALISM – PRZELOTNA MODA W PIELĘGNACJI CZY WAŻNA ZMIANA?

Jeszcze niedawno świat zachwycał się azjatyckim modelem dbania o cerę. Nakładanie różnych kosmetyków jednocześnie, dochodząc nawet do ośmiu formuł. Przyszedł czas, by spojrzeć na pielęgnację krytycznym okiem, przeprowadzić wiosenne porządki i zostawić na półce to, czego skóra naprawdę potrzebuje. Oto co zrobić, by nie przesadzić.

„Skinimalism to trend, który odzwierciedla potrzebę uproszczenia codziennej rutyny pielęgnacyjnej, pozbycia się nadmiaru produktów i wreszcie dbania o środowisko naturalne. W trudnych czasach pandemii, zwracamy się ku prostym i skutecznym rozwiązaniom w wielu dziedzinach życia.”

W codziennej pielęgnacji, podobnie jak w zdrowej diecie, liczy się umiar, rozsądek i wiedza. Dlatego nowym trendom w urodzie warto przyjrzeć się bardzo dokładnie i ocenić je na chłodno. Za przykład niech posłuży nam najnowsza moda na ograniczanie ilości kosmetyków na naszych toaletkach, czyli skinimalism. Opiera się on na znanej wszystkim regule: „mniej znaczy więcej”. Chodzi tu nie tylko o minimalizowanie ilości kosmetyków, ale również o stosowanie uniwersalnych formuł kremów, masek i esencji do pielęgnacji skóry, ciała oraz włosów. 

 

 

ZANIM WYRZUCISZ, POCZEKAJ NA EFEKT

Skinimalism to trend, który odzwierciedla potrzebę uproszczenia codziennej rutyny pielęgnacyjnej, pozbycia się nadmiaru produktów i wreszcie dbania o środowisko naturalne. W trudnych czasach pandemii, zwracamy się ku prostym i skutecznym rozwiązaniom w wielu dziedzinach życia. I jak z każdą nową modą, zamiast stawać się jej zakładnikiem, warto przemyśleć jakie płyną z niej korzyści, a co nie sprawdzi się wcale. Wśród niewątpliwych zalet skinimalismu jest ograniczanie testowania kolejnych formuł na własnej skórze i ciągła zmiana kosmetyków, nawet po kilku dniach od pierwszego zastosowania. By poczuć i zobaczyć na skórze efekt kuracji serum, poprawę nawilżenia po nowej formule kremu na dzień czy na noc, potrzebujemy minimum czterech tygodni codziennego stosowania kosmetyku. Dopiero wtedy można ocenić czy to jest strzał w dziesiątkę, czy nie. 

DLACZEGO?

Naskórek ma swój rytm odnowy, jest niezwykle dynamicznie zmieniającą się warstwą komórek: keratynocytów. Potrzebuje około miesiąca, by odrodzić się na nowo, a cały ten cykl przemian ma swoją nazwę: turn – over (inaczej: odnowa komórkowa). Od momentu narodzin aż do chwili, kiedy martwy keratynocyt odrywa się i zostaje na przykład na ręczniku, którym osuszamy twarz, mija miesiąc. Jest to czas potrzebny, by komórka dojrzała, a naskórek przyswoił wszystko, czym chcemy go stymulować, nawilżać czy odżywiać. Dlatego lepiej nie zmieniać kremu przed upływem tego czasu, a jeśli formuła kosmetyku się sprawdzi, warto pozostać mu wiernym. Zbyt częste zmiany mogą prowadzić choćby do podrażnień i nadwrażliwości cery. Trzeba tu podkreślić inną złotą zasadę: zanim wyrzucisz opakowanie, zużyj do końca jego zawartość. Zostawianie niezużytych słoiczków to kolejny powód, dla którego zdarza nam się kumulować resztki produktów i budować niepotrzebne zapasy. Z czasem zapominamy o nich, przestawiamy się na inne i tak… aż do wiosennych porządków na toaletce. 

 

 

CZY MAŁO, TO ZA MAŁO?

Ile produktów potrzebujesz, by zaopiekować się skórą jak należy? Jeden krem na wszystkie problemy, jeden balsam do twarzy i ciała – to może być za mało. Nie chodzi o to, by niepotrzebnie mnożyć zakupy, ale raczej stworzyć sobie niezbędną bazę kosmetyków, które powinny odpowiadać na problemy związane ze skórą, jej potrzeby oraz zmiany środowiska w którym żyjemy. W końcu inaczej należy dbać o cienką, wrażliwą i wiotką skórę wokół oczu, a inaczej o cerę na twarzy, na której czasem widać naczynka, rozszerzone pory albo niedoskonałości. Inne składniki odmładzają cerę i wygładzają głębokie zmarszczki, a zupełnie inne zadziałają na rozszerzone pory.  Jednak to nadal nie znaczy, że musimy się otaczać kolorową wieżą zbudowaną ze słoiczków. 

Tu trzeba znaleźć złoty środek, a są nim na przykład formuły wielozadaniowe. Chodzi o kosmetyki opracowane z myślą o kilku obszarach twarzy oraz formuły dzienno-nocne. Świetnym przykładem uniwersalnego preparatu jest Fortefusion Krem z kwasem hialuronowym FORTE na dzień i na noc. Intensywnie i szybko nawilża, rozświetla, a wszystko dzięki nowatorskim składnikom: trójwymiarowej gąbce molekularnej, w której zamknięto specjalną biomolekułę. Wychwytuje ona i wiąże nawet 5000 cząsteczek wody, więc radzi sobie nawet z mocno przesuszoną cerą. Podobnie uniwersalnym produktem jest Fortefusion Krem „Color Change” na dzień SPF 30 z kwasem hialuronowym Forte. Krem W momencie zetknięcia się ze skórą krem zaskakuje zmianą koloru z białego na cielisty. Uwolnione drobinki pigmentu nadają skórze świeży, wypoczęty, atrakcyjny wygląd bez mocnego krycia. Krem zabezpiecza przed czynnikami powodującymi fotostarzenie się i wykazuje szerokie spektrum działania ochronnego. Tarcza ochronna z antyoksydantami filtruje szkodliwe promienie UV oraz światło niebieskie emitowane przez ekrany komputerów i smartfonów. Połączenie kremu pielęgnacyjnego, ujednolicenia kolorytu i ochrony przeciwsłonecznej w jednym produkcie? Tak, to jest możliwe. Pozostaje pytanie: co zrobić latem, gdy słońce mocno grzeje? Wystarczy zadbać o wysoki filtr na dzień i zastosować Metamorphosis Hydroaktywny CCC Krem SPF 50, by cera miała ochronę, piękny koloryt i matowe wykończenie. Kosmetyk zastępuje podkład, krem z filtrem, a nawet puder dając efekt delikatnego makijażu. Wśród uniwersalnych formuł, warto zwrócić uwagę na luksusowy Diamentowy krem i maskę pod oczy i na usta. W czasie aplikacji produkt zmienia się w skoncentrowane serum i subtelnie rozświetla. Wszystko dzięki wyjątkowym składnikom jak: złoto oraz cząsteczki diamentów. Z kolei resweratrol oraz potężna dawka antyoksydantów w formule, odmładzają skórę wokół oczu, a ustom dają efekt wypełnienia. Krem relaksuje też zmarszczki mimiczne i przywraca młodość spojrzeniu. Dla wzmocnienia efektu, warto zastosować go jak maskę na noc, wystarczy rozprowadzić cienką warstwę wokół oczu oraz ust. Kosmetyk na półce, z powodzeniem zastąpi dwa kremy oraz maseczkę. Tak postrzegany skinimalism, na pewno przysłuży się skórze.

Polecamy produkty:

1