CZY STAN EMOCJONALNY WPŁYWA NA WYGLĄD NASZEJ CERY?

Promienieje wewnętrznym blaskiem, gdy jesteśmy zakochane, rumieni się, gdy się wstydzimy, staje się napięta, gdy się uśmiechamy, pojawia się na niej gęsia skórka, gdy jesteśmy przestraszone. Wystarczy choć przez chwilę pobserwować reakcję skóry, aby stwierdzić, że natychmiastowo reaguje na nasze emocje. Ostatnie badania naukowe potwierdziły tę tezę. Stan cery oraz uczucia są ze sobą ściśle powiązane, a więc wpływają na siebie wzajemnie.

„Pokaż mi swoją twarz, a powiem Ci, co czujesz” – Paul Ekman, psycholog, pionier w dziedzinie badań emocji i ich ekspresji

Fascynujące zagadnienie, jakim jest wpływ emocji na skórę zajmuje się psychodermatologia – nowa dziedzina nauki, która dowiodła między innymi, iż stres ma znaczący i bezpośredni wpływ na starzenie się skóry. Dlaczego? Stres wiąże się z pogorszeniem funkcji barierowych i zwiększeniem TEWL (przeznaskórkowej utraty wody), co prowadzi do wielu dysfunkcji. Są to na przykład: utrata elastyczności, pojawienie się drobnych zmarszczek, problem z nawilżeniem pomimo regularnej pielęgnacji czy świąd skóry oraz podatność na podrażnienia.

Z drugiej strony stan relaksu i dobrostan poprawia funkcje i jakość skóry. Sprawia więc, że cera staje się bardziej promienna, gładsza, lepiej nawilżona. Co więcej, dobry stan cery daje poczucie satysfakcji i zadowolenia z własnego wyglądu, co natomiast w bezpośredni sposób polepsza nasz stan emocjonalny.

Właśnie z tego powodu skórę możemy porównać do lustra, w którym odbija się kondycja całego naszego organizmu, w tym zdrowie organów, siła fizyczna, ale także wspominany już stan emocjonalny. Jeśli więc zadbamy o każdy z trzech powyższych aspektów, nasza skóra odwdzięczy się nam poprawą jakości i promiennym wyglądem.

EMOCJONALNY EFEKT PIĘKNOŚCI

Psychodermatologia potwierdza, że aby cieszyć się pięknym i zdrowym wyglądem skóry, a w efekcie czuć zadowolenie, jej pielęgnację powinniśmy potraktować holistycznie. Dlatego, prócz oczywistej dla YONELLE ponadprzeciętnej skuteczności przeciwzmarszczkowej bazującej na autorskiej koncepcji SKIN PENETRATION REVOLUTION™, serię ROSES oparłyśmy na pychodermatologii, a dokładniej na interakcji MÓZG – SKÓRA oraz SKÓRA – MÓZG.

Urzekający zapach róż kosmetyków ROSES pełen jest „molekuł szczęścia”. Daje emocjonalną przyjemność – uczucie błogości i poczucie kobiecości. Poprawia nastrój, dodaje energii i optymizmu. Mózg dostaje te sygnały i przetwarza na unormowanie metabolizmu skóry. Dzięki temu cera staje się jeszcze piękniejsza i pełna blasku. Mniej zaczerwieniona, wrażliwa i uspokojona.

„Ostatnio zafascynowały nas odkrywcze badania i cała nowa dziedzina, której pionierami są Amerykanie. Jest to psychodermatologia. Udowodniono, że jakość, wygląd i zdrowie skóry mogą być mocno powiązane ze stanem emocjonalnym człowieka, a szczególnie z poziomem stresu. Odkryto i naukowo opisano interakcję mózg – skóra. Tworząc kosmetyki ROSES, postanowiliśmy to wykorzystać i uzyskać Emocjonalny Efekt Piękności, czyli: lepsze samopoczucie = lepszy wygląd = lepsze samopoczucie itd. W ten sposób zwiększamy potencjał nadawania skórze perfekcyjnego wyglądu.”

– Jolanta Zwolińska, biolog, współtwórczyni YONELLE.

I dzięki temu skóra staje się jeszcze piękniejsza i pełna blasku!

Jeśli nie jesteś pewna, jaki kosmetyk odpowie na potrzeby Twojej skóry, napisz do nas na doradztwo@yonelle.pl kosmetolog YONELLE dobierze dla Ciebie pielęgnację doskonałą.