BEZPIECZNE LATO Z PIELĘGNACJĄ SPF

OPALANIE BEZPIECZNE DLA SKÓRY

Wakacje w pełnym słońcu wiążą się z tyloma przyjemnościami, że zdarza nam się zapominać o ochronie skóry. Jak wynika z badań, aż 73 procent z nas nie zawsze stosuje krem z filtrem przeciwsłonecznym. A to błąd. Warto znać zagrożenia, na jakie narażona jest skóra latem, i mieć świadomość konsekwencji wynikających z jej beztroskiej pielęgnacji.

Opaloną cerę dumnie pokazujemy od lat 20. zeszłego wieku. Zaczęło się od Coco Chanel. Opalenizna, którą mademoiselle przywiozła z Riwiery Francuskiej, zainspirowała cały Paryż, a peau caramel (karmelowa skóra) Josephine Baker stała się hasłem reklamowym pierwszych balsamów do opalania. Oczywiście bez filtra. Te pojawiły się dopiero na początku lat 80. Opalamy się już od prawie stu lat, i to wcale nie bezkarnie. Dermatolodzy alarmują, że odsetek chorych na czerniaka amatorów słonecznych kąpieli jest wciąż bardzo wysoki.

Panuje powszechne przekonanie, że zdrowy i piękny wygląd wymaga skóry muśniętej słońcem. Medycyna ma na to jednak stanowczą odpowiedź: naukowo rzecz ujmując, opalenizna to poparzenie słoneczne, które w przyszłości przysporzy nam zmarszczek, przebarwień i szybszych oznak utraty elastyczności. I zwiększa ryzyko nowotworów skóry!

Czy zatem można opalać się rozsądnie i bezpiecznie? Można, wystarczy przestrzegać kilku zasad, a przede wszystkim – pamiętać o kremie z filtrem.

CO KRYJE SIĘ W SŁOŃCU?

Do ziemi dociera promieniowanie UVA i UVB – obydwie długości fal nie są obojętne dla naszej skóry. UVA powoduje głębokie zmiany we włóknach kolagenu i elastyny. Nie zobaczysz ich od razu, dopiero z czasem możesz zauważyć kilka dodatkowych zmarszczek wokół oczu i utratę jędrności ciała. Z kolei UVB powoduje zaczerwienienie, rozszerzanie naczyń krwionośnych i poparzenie skóry. Jest coś jeszcze: promieniowanie podczerwone IR, o którym mówi się dopiero od kilku lat. Przechodząc przez naskórek, podgrzewa ono komórki i nadmiernie odparowuje z niego wilgoć oraz powoduje stany zapalne, a w konsekwencji również przyspiesza starzenie się. To właśnie to promieniowanie jest jedną z ważniejszych przyczyn udaru słonecznego.

By rozsądnie chronić skórę przed takim spektrum, zawsze należy wybierać kremy z wysokimi faktorami filtrów. Dostępne maksymalnie chroniące filtry to SPF 50. I od nich należy zacząć plażowanie oraz nakładać je w czasie lata w mieście. 

Jaka ilość jest dobra? Według zaleceń producentów powinniśmy nakładać na skórę twarzy około 1-1,5 ml kremu z filtrem, czyli mniej więcej tyle, ile mieści się na całej długości palca wskazującego i środkowego. Tuż po wklepaniu kremu w skórę trzeba dać mu przynajmniej 15 minut na wchłonięcie. Dopiero wtedy można wyjść na słońce. Należy pamiętać, że smarowanie trzeba powtarzać co 4-6 godzin i po każdym wyjściu z morza czy basenu. Specjaliści radzą, by nie zostawiać preparatów przeciwsłonecznych na kolejny sezon, bo ochrona może stracić moc.

NOWOCZESNE FILTROWANIE

Coraz lepsze, bardziej skuteczne kremy z filtrem pozwalają nam bezpiecznie przetrwać lato bez przebarwień na policzkach czy przesuszenia cery. Filtry to nic innego jak mieszanka substancji mineralnych z chemicznymi. Działają one na zasadzie odbijania i/lub pochłaniania promieniowania UV. Poza nimi kremy wyposażone są w składniki nawilżające i sporą dawkę antyoksydantów, dzięki którym skóra ma dodatkową ochronę przed fotostarzeniem się i zanieczyszczonym środowiskiem.

Wśród wszechstronnych formuł warto wspomnieć o kremie Yonelle Metamorphosis Hydroaktywny CCC Krem SPF 50. Przeznaczony do każdego rodzaju cery daje natychmiastowy efekt matujący (koniec z błyszczącym nosem!), wyrównuje koloryt, wygładza i – co ważne – nawilża, „pompując” wilgoć do skóry. Dzięki dodatkowi pigmentów koloryzujących tuszuje rozszerzone pory i zmarszczki, a cera wygląda po nim świeżo i zdrowo. Można go nakładać na czystą, lekko wilgotną cerę lub po nałożeniu ulubionego kremu na dzień. W zależności od koloru cery można wybrać odcień letniego piasku albo efekt cery muśniętej słońcem. Ten praktyczny kosmetyk ma też niezwykle innowacyjną formułę. Jest wyposażony w technologię Biomatrix 3D. Co to takiego? Jest to trójwymiarowa siatka nawilżająco-ochronna. Po wklepaniu kremu niewidoczna siateczka ściśle przylega do skóry, a cząsteczki filtrów ochronnych i pigmenty są w niej równomiernie zawieszone.

Technologia Yonelle ma również niezwykłą moc, porównywalną do działania filtra fotograficznego. Krem rozprasza światło, dając wrażenie idealnie gładkiej cery. A jeśli masz skłonności do przebarwień, możesz spróbować specjalnej formuły ochronnej w kremie Yonelle Przeciwzmarszczkowy Krem D3 SPF 50+. W czym tkwi jego moc? Skutecznie chroni cerę przed słońcem, dając jednocześnie bardzo wszechstronne działanie odmładzające. Co najważniejsze, kompensuje deficyt witaminy D3, zwanej hormonem życia. Taka pielęgnacja sprawdza się szczególnie w przypadku cery dojrzałej, na której często widać skutki niedoboru tej ważnej witaminy. I choć rzadko o tym się mówi, trzeba wiedzieć, że wysoka ochrona SPF może blokować syntezę witaminy D3 w skórze, więc pielęgnacja uzupełniająca jej braki staje się niezbędna.

ZASADY BEZPIECZNEGO PLAŻOWANIA

1. Nie stosuj kremów z zeszłego sezonu lub po terminie ważności!

2. Nasmaruj twarz przynajmniej 20 minut przed wyjściem na plażę.

3. Noś kapelusz – to nie tylko stylowy dodatek, ale realna ochrona głowy i cery.

4. Unikaj słońca między 11.00 a 15.00, kiedy świeci najmocniej.

5. Powtarzaj nakładanie kremu z filtrem co 4-6 godzin i po każdej kąpieli.

6. Przed wyjściem na plażę nie stosuj perfum na skórę ani kremów z kwasami. To prosta droga do przebarwień i uczuleń.

7. Pij jak najwięcej wody, by uniknąć przegrzania i odwodnienia organizmu.

Polecamy:

Dodaj komentarz